Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
79 postów 6 komentarzy

"Rzeczy Wspólne"

Rzeczy Wspólne - "Rzeczy Wspólne" powstały po to, aby poważnie mówić o polityce na przekór niepoważnym czasom. Drugim celem kwartalnika jest aktualizacja polskiego republikanizmu, który uważamy za naszą najlepszą tradycję polityczną.

Stawrowski: Czy chrześcijanin może być dobrym obywatelem? cz. 3

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Postawę uczniów Chrystusa pięknie podsumowuje pochodzący z czasów Justyna list do Diogneta:

Chrześcijanie nie różnią się od innych ludzi ani miejscem zamieszkania, ani językiem, ani strojem (...) a przecież samym swoim postępowaniem uzewnętrzniają owe przedziwne i wręcz paradoksalne prawa, jakimi się rządzą. Mieszkają każdy we własnej ojczyźnie, lecz niby obcy przybysze. Podejmują wszystkie obowiązki jak obywatele i znoszą wszystkie ciężary jak cudzoziemcy. Każda ziemia obca jest im ojczyzną i każda ojczyzna ziemią obcą. Żenią się jak wszyscy i mają dzieci, lecz nie porzucają nowo narodzonych. Wszyscy dzielą jeden stół, lecz nie jedno łoże. Są w ciele, lecz żyją nie według ciała. Przebywają na ziemi, lecz są obywatelami nieba. Słuchają ustalonych praw, a własnym życiem zwyciężają prawa. (...) Jednym słowem: czym jest dusza w ciele, tym są w świecie chrześcijanie”1.
 
Chociaż to przede wszystkim wytrwałość chrześcijan w znoszeniu prześladowań, spowodowała, że stopniowo zmieniał się sposób ich postrzegania przez innych współobywateli oraz władców imperium, niewątpliwie jednak również racjonalne argumenty przedstawiane przez chrześcijańskich apologetów odegrały tutaj swoją rolę. Przekonanie, że jedynym gwarantem stabilności wspólnoty politycznej jest wymaganie, by każdy całkowicie – ciałem i duszą – oddał siebie państwu i stojącej na jej czele władzy, przestało być stopniowo oczywiste. Okazało się, że można być obywatelem nieba, a jednocześnie rzetelnie wypełniać obowiązki wobec swojej ziemskiej ojczyzny. Chrześcijanie, odrzucając religijne uroszczenia państwa, dowiedli, że mogą być jego dobrymi obywatelami.
 
W końcu w roku 311 cesarz Galeriusz, widząc nieskuteczność dotychczasowych represji (a na dodatek dotknięty okropną chorobą), zgodził się, by ci, którzy w obliczu śmierci wyrzekli się swej wiary, „znów mogli być chrześcijanami i odbudować świątynie, w których się zbierali pod warunkiem, że nie będą czynili nic przeciwko porządkowi. (...) Dlatego też, z uwagi na to nasze ustępstwo, obowiązani będą modlić się do swego boga o nasze bezpieczeństwo i własne, aby na wszelki sposób zarówno sprawy publiczne w dobrym były stanie, jak też i oni sami w swym własnym domu mogli żyć spokojnie”2. Odwołanie się do kryterium porządku i spokoju publicznego oraz ograniczonej a nie bezwzględnej lojalności wobec władzy wyrażonej tu obowiązkiem modlitwy do swojego boga o jej pomyślność jest tutaj znamienne. W roku 313 Konstantyn i Licyniusz uczynili w Mediolanie ostateczny krok: „Od dawna już biorąc pod uwagę fakt, że nie należy stawiać przeszkód na drodze do wolności religijnej, lecz trzeba dać myśli i woli każdego człowieka swobodę w zakresie traktowania spraw Bożych zawsze według ich wyboru, zwróciliśmy się do chrześcijan z wezwaniem, ażeby uchowali wiarę zawartą w ich wyznaniu i szerzoną religijnym kultem. (...) Tak więc, kierując się zdrową i jak najbardziej słuszną ideą wyraziliśmy dekretem tę naszą wolę, aby absolutnie nikomu nie odmawiano swobody umożliwiającej przyjęcie i wybór kultu, czy też wiary chrześcijańskiej i żeby każdy mógł bez przeszkód zagłębić się myślą w nauce tej religii, którą sam dla siebie uzna za stosowną...”3. Także i ci cesarze uzasadniali swoją decyzję troską o zachowanie porządku i publicznego spokoju. Stosując takie kryterium dobrze sprawowanej władzy w państwie, kwestia wiary, religii, osobistych przekonań przestała mieć pierwszorzędne znaczenie.
 
W stronę państwa ograniczonego
W wyniku spotkania z chrześcijaństwem republikańskie rozumienie wspólnoty politycznej wzbogaciło się o jeden niezwykle ważny element. Okazało się, że możliwe jest obywatelskie uczestnictwo i troska o wspólnotę polityczną, nawet wtedy, gdy to wcale nie sprawy państwa stanowią dla jego mieszkańców absolutny i ostateczny punkt odniesienia.Aby jednak taka troska mogła się realizować, a państwo mogło liczyć na lojalne i powszechne wsparcie swoich obywateli, musi w nim zostać uznana i zagwarantowana zasada wolności religijnej. To właśnie wytrwała postawa chrześcijan, która wymusiła na władcach imperium rzymskiego przyjęcie owej zasady, wyznaczyła celom państwa określone granice. Tym samym odsłonił się pomost łączący ideę republiki z projektem państwa ograniczonego. Obrońcami republikańskiej wizji państwa mogli stać się także ci, dla których ziemskie państwo i wspólnota polityczna stanowiły tylko blade odbicie ich prawdziwej niebiańskiej ojczyny.
 
Zbigniew Stawrowski (ur. 1958), filozof polityki, profesor w Instytucie Politologii UKSW oraz Instytucie Studiów Politycznych PAN, dyrektor Instytutu Myśli Józefa Tischnera w Krakowie. Autor książek: „Państwo i prawo w filozofii Hegla” (1994), „Prawo naturalne a ład polityczny” (2006), „Niemoralna demokracja” (2008), „Solidarność znaczy więź” (2010). Stały współpracownik „Rzeczy Wspólnych”.
1 „List do Diogneta” 5; [s. 84-85].
2 Euzebiusz z Cezarei, „Historia Kościelna” VII,17, 6-10; [s. 39].

3 Euzebiusz z Cezarei, „Historia Kościelna” X, 5, 4-14, [s. 39-40]. 

KOMENTARZE

  • W Izraelu i państwach typu marksistowskiego (wiec takze w docelowych eurolandach) nie mopże
    gryż uznaje priorytet I Przykazania Dekalogu nad innymi.
    Nawet ksiądz Pawłowski, ktoremu abp Życiński 17 01 br wrczzal w Dniu Judaizmu infułę mimo, że był dzieckiem z gettga zqamojskiego nie otrymał obywatelstwa izraelickiego z powodu wyznania katolickiego (ponad 90% obywateli Izraela deklaruje bezwyznaniowość ) i odmówił zadeklarowania bezwyznaniowości. Odmówiono mu też wpisu narodowosci polskiej do paszportu gdyż wcześniej był Żydem (jako dziecko).
    Mazrks i jego świadomi lub nieświadomi wyznawcy wymagaja wyanania pasozytniczego jako warunku przydatnosci do społeczeństwa docelowo naukowo pasozytniczego w. Nawet jeden "idealista" moż3e zniszczyć pasożytniczy ład takiego społeczeństwa jak to np zrobił Jezus Chrystus.
    Pasozytnictwo według Marksa jest pojeciem umozliwiajjącym naukowe rozpatrywanie i regulowanie wszelkich spraw i funkcji życia takze politycznego, spolwecznego i ekonomicznego.
  • @telewidzący
    Jesteś baran,gamoń, pożyteczny idiota-czy o drogę pytasz? Jeśli jesteś za marksizmem i naukowym światopoglądem, to sobie możesz być kim chcesz. Ale nie wcinaj się do dialogu, bo nie masz pojęcia o tych rzeczywistościach. Jesteś głąb i tyle, a w głowie masz chyba siano pokarm dla osła, no to bądź sobie nawet osłem.

    Faber
  • @
    Prośba o rozpowszechnianie apelu o pomoc dla bezdomnych by mogli przetrwać zimę
    http://vrota.pl/2011/12/dramatyczny-apel-o-pomoc-dla-bezdomnych-nie-badz-obojetny-podaj-dalej/

    oraz coś o tajemniczym beneficjencie fed
    http://vrota.pl/2011/12/nikt-nie-wie-kto-zgarnal-586-mld-dolarow-pozyczek-z-fed-forsal-pl/

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031